wtorek, maja 28, 2013

poniedziałek, maja 27, 2013

niedziela, maja 26, 2013

sobota, maja 25, 2013

wtorek, kwietnia 09, 2013

KAROL BIELECKI W MALEMENIE


MALEMEN Nr 4(36) kwiecień 2013

Gdańskin telakan dokumentoija


Gdańskin telakan dokumentoija …
„Kamera” 2/2013 - Finlandia.

Zapraszam na spotkanie w Gdańskiej Galerii Fotografii,w najbliższy czwartek o godzinie 18.00.

piątek, kwietnia 05, 2013




Uruchomiłem niedawno fejsbukową stronę, będę tam trochę częściej z aktualnościami … no i można się ze mną skomunikować … czego nie można zrobić na blogu. Jeśli nie brzydzicie się fejsbuka to zapraszam jeśli się brzydzicie to stanowczo odradzam.
Myślę że możliwość sprawnej wymiany zdań jest ok, czasami brakuje mi też miejsca na jakieś głupoty … którymi może lepiej nie zaśmiecać bloga. Zobaczę jak to będzie działać, jeśli ten ruch okaże się błędem to po prostu go zlikwiduję. Znaleźć można mnie tu;

Rycerz Chrystusa Króla Polski.


Utworzyłem nowy tag; Rycerze Chrystusa Króla Polski.
Kilka razy przypadkowo spotkałem się z Rycerzami, pierwszy raz w ... Nowym Jorku / oznaczyłem już tą fotografię/. Postaram się pozbierać i opublikować je na blogu.

czwartek, marca 21, 2013

ZA JAKIŚ CZAS...



Znów będę się tłumaczył, materiał na bloga rozsadza mi komputer... ale pracuję po kilkanaście godzin dziennie nad książką o stoczni … i to jest powód niepublikowania na blogu. Nie wystarczy na razie czasu na aktywny powrót tutaj.
Praca nad albumem trwa, skanuję obecnie materiały z lat 2000 – 2002, znajduję rzeczy o których sam prawie zapomniałem i na pewno z którymi nie jestem kojarzony. Szukanie koloru, malowanie światłem, abstrakcyjne formy ... wniosek jeden – dziesiątki godzin sam na sam ze stocznią i fotografią – w tym czasie jeszcze bez ludzi, dosłownej technologii i dokumentacji wyburzeń. Pierwsza fascynacja. Wielka miłość.
Książka już w czerwcu … następna mam nadzieję z blogowej Polski.

Obiecuję poprawę … za jakiś czas...

poniedziałek, marca 11, 2013

ANNA PROLETARIUSZKA Otwarty pokaz fotografii w Muzeum Narodowym w Gdańsku


Anna Proletariuszka to portret Anny Walentynowicz, zrobiony przez Michała Szlagę. Matka „Solidarności” sfotografowana została u schyłku swojego życia na tle zrujnowanej hali stoczni gdańskiej. Postindustrialne, zdegradowane otoczenie kontrastuje i przytłacza zarazem przedstawioną osobę, wchłaniając i zatapiając jej postać w monochromatycznej gamie zielono-rdzawych barw. Tradycyjne konwencje portretowe podporządkowane rygorom osiowej i zamkniętej kompozycji, frontalność ujęcia oraz hieratyzm pozy, zostały tu jednak niepokojąco przekroczone. Fotograf nie uległ pokusie narzucających się wymogów reprezentacyjności, zapotrzebowań heroizacji czy zwyczajowego upamiętniania. Dawna przodownica pracy, świadoma ideowo proletariuszka, zaangażowana w wolnościowy ruch robotniczy i niezależną działalność związkową, wreszcie pamiętna bohaterka strajków sierpniowych, ukazana została niemalże „chłodnym okiem”, w całej prawdzie swej osobistej egzystencji, w bezlitośnie przygnębiającej przestrzeni. To pełne nostalgii przedstawienie kobiety w niekobiecym miejscu łączy cechy fotograficznego dokumentu, artystycznego portretu, a także pejzażu i alegorii o wanitatywnym charakterze. Ambiwalentnie jest pochwałą niezależności, afirmacją siły woli i cichego bohaterstwa, lecz równocześnie jest ewokacją nieuchronności, przemijania, czy wyobcowania. Anna Proletariuszka - ikona niegdysiejszej wspólnoty i pokojowego wybicia się na niepodległość, jawi się jako figurą wykluczenia i alienacji. Jest zarówno obrazem fiaska utopii politycznych, erozji społecznych więzi, dewaluacji ideałów oraz gorzkiej weryfikacji mitu solidarności, jak również uniwersalną alegorią przemijania oraz indywidualnym epitafium bohaterki. Prawdziwie to określiła jedna z klasycznych działaczek ruchu robotniczego:
Proletariuszka, najbiedniejsza z biednych, najbardziej pozbawiona praw spośród już ich nieposiadających…
Hubert Bilewicz


Miejsce: Oddział Sztuki Nowoczesnej, Pałac Opatów, Muzeum Narodowe w Gdańsku, ul. Cystersów 18, Gdańsk, www.mng.gda.pl
Termin: do 24 marca 2013, 9-16 wtorek – piątek; 10-17 sobota, niedziela

Zapraszam na otwartą prezentację fotograficznego portretu Anny Walentynowicz wykonanego w roku 2004. Wielkoformatowa fotografia przedstawia legendarną suwnicową Stoczni Gdańskiej im. Lenina, działaczkę Wolnych Związków Zawodowych, aktywną uczestniczkę strajków stoczniowych, ofiarę represji komunistycznych, współzałożycielkę NSZZ „Solidarność”, Damę Orderu Orła Białego, stojącą wśród ruin formierni na terenie dawnego wydziału K-2 Stoczni Gdańskiej.

Anna Proletariuszka należy do serii portretów stoczniowców, które są integralną częścią wieloletniego projektu o roboczym tytule Stocznia Gdańska. Projekt ten polega na subiektywnym rejestrowaniu transformacji urbanistycznych, historycznych, społecznych oraz politycznych obejmujących tereny postoczniowe. Na projekt Stocznia Gdańska składają się archiwa fotograficzne i filmowe, wystawy prezentowane w Polsce i zagranicą oraz publikacje.

Fotografia Anna Proletariuszka jest kolekcjonerskim egzemplarzem autorskiej odbitki nr 1 z 5 w formacie 110 x 166,5 cm i stanowi własność Miasta Gdańsk, przekazaną w depozyt Muzeum Narodowemu w Gdańsku.

niedziela, marca 03, 2013

POCHYLNIA B1

Stocznia Gdańsk. Pochylnia B1. Żurawie KONE pracują nad promem „Bergensfjord” w dniu wodowania.

SPROSTOWANIE

Zadzwonił do mnie ktoś spoza Pomorza z pytaniem o szczegóły projektu który opisałem w poprzednim poście … szukał w internecie ale nic nie znalazł... Zakładałem że nikt nie uwierzy w opisaną sytuację ...
Powiedzmy zatem że opisałem hipotetyczny dobry sen … nie tylko mój.
Prostując - wszystkie opisane sytuacje i występujące w nich osoby są fikcyjne.

Żuraw nr 53 jest 6 usuniętym urządzeniem wchodzącym w skład dawnej Stoczni Gdańskiej na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Na początku 2011 roku było ich w sumie 29, dziś istnieją 23.
Pięć żurawi zostało zezłomowanych jeden trafił do Gdyni i nadal pracuje w prywatnej Stoczni Crist.
Ostatnie złomowanie różni się od wcześniejszych tym że decyzja o usunięciu urządzenia została ogłoszona publicznie wcześniej przez jego właściciela / firma Drewnica podała tą informację pod koniec listopada 2012 roku/, oraz tym że na terenach postoczniowych istnieją jeszcze trzy bardzo podobne urządzenia / z czego dwa nadal pracują /. Wcześniejsze złomowania niestety dotknęły pojedynczych wyjątkowych egzemplarzy nie mających swoich bliźniaków / z wyjątkiem żurawia KONE nr 66/.
Specyfikacja urządzenia;
nr boczny;53, producent; Veb Kranbau Eberswalde, rok produkcji; 1960, udźwig; 10 ton, wysokość 59,5 m, wysokość podnoszenia 40m, rozstaw szyn; 10,5m, masa 304 tony, lokalizacja; Pirs wyposażeniowy, żuraw w ostatnich latach nie pracował z powodu złego stanu technicznego.

środa, lutego 27, 2013

ŻURAW 53 - REAKTYWACJA


Nareszcie koniec ze smutnymi momentami, po latach dokumentowania destrukcji postoczniowych budynków i urządzeń w końcu nadszedł tak oczekiwany przełom. Dzięki decyzji i działaniom połączonych we wspólnej sprawie; właścicieli terenów, deweloperów, inwestorów, sponsorów, mieszkańców Gdańska, artystów, miejskich urzędników i polityków z różnych opcji mających swój rodowód w ruchu „S” zainaugurowano wczorajszego wieczora pierwsze z cyklu działań przywracania tożsamości kulturowej Młodego Miasta. Pomysł wyszedł już kilka lat temu z biur miejskiego oraz wojewódzkiego konserwatora zabytków, zaniepokojonych pierwszymi wyburzeniami w 2005 roku, jak pamiętamy konserwatorzy postanowili że zaczną działać wspólnie w ramach prac z terenami postoczniowymi. Dla przypomnienia dodam tylko że aby zwiększyć siłę rażenia zaprosili na początek do współpracy UNESCO, ICOMOS, MKiDN dzięki czemu chwilę później swoimi patronatami z chęcią projekt objęli ówczesny i późniejszy Prezydent RP oraz Prezes Rady Ministrów RP. Przy takim rozmachu instytucjonalnym i wsparciu struktur UNESCO udało się zainteresować „Kolebką” Parlament Europejski i w rezultacie zdobyć  na ten projekt z funduszy UE zawrotną kwotę 978 milionów euro .... wszystko to doskonale wiemy bo od kilkunastu miesięcy sprawy nie schodzą z czołówek lokalnych gazet. Nie będę więc już przypominał dzięki jakim mechanizmom tak wspaniale wszystko się poukładało i będzie dalej funkcjonować.
Najważniejsze że w końcu udało się wdrożyć działania. Pierwszym z cyklu było wczorajsze zainstalowanie na dawnym pirsie wyposażeniowym Żurawia / Wieżowo-Obrotowo-Wypadowego/, produkcji VEB Kranbau Eberswalde z 1960. To prawdziwe cacko jest prawie identyczne jak oryginalny żuraw który kiedyś pracował w tym miejscu, Gdańskowi to urządzenie udało się pozyskać / a właściwie w ostatniej chwili uratować przed złomowaniem / z wymieniającej urządzenia na nowe Stoczni Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej z rejonu Kaliningradu/. Łącznie cała operacja wraz z przepłynięciem z Obwodu zajęła 43 godziny. Ważący 304 tony i mierzący 60 metrów wysokości żuraw usadowiono na specjalnie wcześniej przygotowanej podstawie jezdnej. Nadano mu historyczny numer 53 / taki sam jak numer jego poprzednika/.
Wszystko odbyło się we wręcz magicznej, mglistej aurze, przy dźwiękach syren portowych i muzyce orkiestry dętej/ na marginesie przepraszam, ale ze względów technologicznych nie udało mi się załączyć ścieżki dźwiękowej do animacji/. Setki osób obserwujących to wydarzenie z okien hali 90B nie mogły powstrzymać wzruszenia, obecni w zachwycie stali jeszcze przez ponad godzinę po zakończeniu operacji.
Prace nad uruchomieniem dźwigu potrwają do końca lipca, oficjalne uruchomienie nastąpi 31 sierpnia w kolejną rocznicę porozumień sierpniowych i będzie połączone z wmurowaniem kamienia węgielnego pod odbudowywany budynek Wilii Dyrektora. Łącznie za pozyskane fundusze uda się zrewitalizować cały zespół budynków i urządzeń po dawnych stoczniach gdańskich.
Tak się tworzy potęga!

sobota, lutego 09, 2013

"PASKUDNE POCZTÓWKI 2007 - 2012"

Wybrane fotografie są efektem dwunastu lat obserwacji i dokumentowania terenów dawnych stoczni gdańskich.
Szczerze mówiąc, uważam że te fotografie są paskudne; paskudny temat, paskudna misja, paskudne światło, paskudne techniczne spojrzenie. Wolałbym ich nigdy nie musieć zrobić.
Kiedy w 2000 roku zaczynałem fotografować stocznię, moje zdjęcia wyrażały naiwny zachwyt nad pięknem zastanego miejsca. Niejeden miłośnik fotografii i stoczni z radością powiesiłby je sobie na ścianie.
Jednak wraz ze znacznymi zmianami w tutejszym krajobrazie, których jako „mieszkaniec” siłą rzeczy doświadczałem na co dzień, moje widzenie zaczęło się radykalizować. I tak narodził się cykl „Paskudne Pocztówki”.

Mam nadzieję, że analiza tego cyklu przyczyni się do szerszej refleksji nad procesem, którego mimowolnymi świadkami jesteśmy od kilkunastu lat. Gdańsk traci bezpowrotnie jedną ze swoich najbardziej fascynujących i niesamowitych przestrzeni. Można ją bezrefleksyjnie zastąpić „nowym”, na pewno jednak, nie da się odbudować jej charakteru stylistycznymi sztuczkami architektów. Nie wystarczy jeden osamotniony żuraw. Dzisiejsze Młode Miasto, uboższe o kilkadziesiąt procent oryginalnej zabudowy, nie jest już tym, czym było dziesięć lat temu. Część wyburzeń była zamierzona, część była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Jednak dużą część trudno logicznie wytłumaczyć. Warto wykorzystać to doświadczenie, aby zastanowić się nad skutkami dotychczasowych działań, dokonać trzeźwego osądu sytuacji, co ,być może, pozwoli nie popełniać podobnych błędów w najbliższej przyszłości.

Czekam na rozwój nowej, wielkomiejskiej, nowoczesnej dzielnicy z wizjonerskimi rozwiązywaniami, wieżowcami i tym wszystkim, o czym śnią deweloperzy. Nie mogę jednak pogodzić się, z tym, że zabraknie w niej tego, co najważniejsze, czyli prawdziwej historii tego miejsca. Choć Gdańsk to nie Nowy Jork, a tereny postoczniowe to nie Manhattan, nasuwa się pewna analogia. Choć Manhattan cały czas pnie się w górę, nikt nie niszczy całkowicie oryginalnej zabudowy dolnej. Dzięki temu powstaje zrównoważona, wspaniała przestrzeń życiowa. Podobną zasadę powinno się stosować wszędzie tam, gdzie wcześniejsze pokolenia zostawiły po sobie wyjątkowy i cenny ślad. W terenach dawnych stoczni gdańskich wciąż jeszcze tkwi gigantyczny potencjał, który, jeśli tylko zostanie zauważony, zaakceptowany, doceniony – pozwoli wykreować miejsce z którego przyszli mieszkańcy będą dumni, z którym będą chcieli się identyfikować i związać na dłużej. Dawna stocznia wciąż jest miejscem inspirującym, wciąż robi olbrzymie wrażenie. Nie trzeba być wielkim wizjonerem, aby wyobrazić sobie jak wspaniałym może być miejscem … to naprawdę proste. Wciąż jednak borykamy się z tymi samymi problemami, nie znamy odpowiedzi na najprostsze pytania. Nie wiemy ile starej zabudowy pozostanie na terenie stoczni, ile budynków ma zostać wyburzonych, jakie można ulokować w nich funkcje, aby temu zapobiec i aby dostały nowe, lepsze życie, nie były skazywane na utylizację itd. ...
Kilka dni temu ruszyły inwestycje. Trwa budowa pierwszej nitki ulicy Nowa Wałowa, co prawdopodobnie przyciągnie kolejne inwestycje. Ten ruch budowlany to dobry znak po latach ciągłych wyburzeń, ale też ostatni moment aby ponownie zastanowić się nad tym, czym ma być Młode Miasto i dla kogo powstaje.

Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł już nie kontynuować cyklu „Paskudnych Pocztówek”

Gdańsk, grudzień 2012


Gdańsk, tereny postoczniowe, 22 lipca 2012. Budynek RN ( biuro projektowo–konstrukcyjne), zlokalizowany między ulicą Jana z Kolna, a zakładową ulicą Transportowców. Czas powstania początek XX wieku. Numer inwentarzowy: 141B.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 08 czerwca 2011. Dawny wydział K2, pochylnia A1, żuraw w trakcie złomowania. Udźwig: 150t/16t. Producent: KONE Osakeyhtio Helsinki. Rok budowy: 1975. Nr fabryczny: K4690. Numer inwentarzowy: 66.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 04 listopada 2011. Budynek zwany Domkiem Ogrodnika. W głębi, po lewej, budynek dawnej centrali telefonicznej - Kolonia Artystów, po likwidacji. Po prawej, willa dyrektora Stoczni Cesarskiej. Czas powstania: około 1900r. Numer inwentarzowy: 173A.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 04 listopada 2011. Budynek zwany Domkiem Ogrodnika. W głębi, po lewej, budynek dawnej centrali telefonicznej - Kolonia Artystów, po likwidacji. Po prawej, willa dyrektora Stoczni Cesarskiej. Czas powstania: około 1900r. Numer inwentarzowy: 173A.

Gdańsk, tereny postoczniowe. 18 grudnia 2008. Willa dyrektora – wielkoprzemysłowa rezydencja dyrektora Stoczni Cesarskiej, zintegrowana z zespołem produkcyjnym I obiektami towarzyszącymi: oficyną, stajnią, ogrodem i domkiem ogrodnika. Budynek jednorodny stylistycznie z dobrze opracowanym detalem. W latach 2003 – 2006 wykorzystywany przez artystów z teatru Znak. Rok powstania: 1900. Numer inwentarzowy: 138A.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 24 kwietnia 2012. Plac między ulicą Marynarki Polskiej i zakładową ulicą Malarzy. Miejsce po hali 6A. Złomowanie żurawia. Udźwig:20t. Numer inwentarzowy: 26.

Gdańsk. ulica Marynarki Polskiej, 25 listopada2011. Rozbiórka zespołu siedmiu budynków mieszkalnych robotników stoczniowych, wzniesionych przez fundację Schichaua pod koniec XIX wieku. Numery inwentarzowe: 177, 179, 181, 183, 185, 187, 189.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 23 marca 2012. Dawny wydział K2, w niegdysiejszym ciągu montażu U-Bootów. Czas powstatnia: początek XX wieku. Nr inwentarzowy: 1A.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 17 listopada 2012. Dawny wydział K2. Żelbetowa pochylnia A2.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 25 stycznia 2011. Hala na planie prostokąta o bokach 147 x 39 m, dwunawowa, jednokondygnacyjna, niepodpiwniczona, pozbawiona zdobień. Murowana z cegły ceramicznej, wzmocniona pilastrami. Konstrukcję wsporczą belek podsuwnicowych i dachu stanowią słupy wielogałęziowe kratowe, łączone nitami. Hala zlokalizowana między ulicą Marynarki Polskiej i zakładową ulicą Malarzy. Rozebrana po pożarze w styczniu 2012r. Czas powstania: około 1930r . Numer inwentarzowy: 6B.

Gdańsk, tereny postoczniowe. 22 lipca 2012. Budynek RN, biuro projektowo–konstrukcyjne. Wejście od strony stoczni, od ulicy Transportowców. Czas powstania początek XX wieku. Numer inwentarzowy: 141B.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 23 czerwca 2012. Hala przy ulicy Rurarzy. Numer inwentarzowy: 26B.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 15 grudnia 2007. Dominujący nad otoczeniem budynek kotłowni. Numer inwentarzowy: 62A/101A. Wzniesiony w okresie międzywojennym.

Gdańsk, Kanał Kaszubski, 05 stycznia 2011. Stoczniowy żuraw pływający Jurand w drodze na złomowanie. Udźwig: 100t/35t. Zbudowany w stoczni Magyar Hajó- és Darugyár Óbudai Gyáregysége, Budapeszt. Rok budowy: 1963.

Gdańsk, tereny postoczniowe, 13 lipca 2012. Budynek dawnej stolarni. Numer inwentarzowy: 39A.
Gdańsk, tereny postoczniowe, 27 listopada 2012. Budynek acetylenowni przy ulicy Kooperantów. Na drugim planie Europejskie Centrum Solidarności w budowie.

Zrezygnowałem z klasycznej wystawy tym razem, każdy kto chciałby otrzymać zestaw „Paskudnych Pocztówek”, może je zarezerwować dla siebie przez stronę Instytutu Sztuki Wyspa i odebrać osobiście w przyszłym tygodniu. Odbiór osobisty jest warunkiem – chodzi o to aby połączyć go ze spacerem po terenach postoczniowych. Instrukcje na www.wyspa.art.pl. Pocztówki są darmowe. Ilość zestawów jest ograniczona.
Wydawaniem Paskudnych Pocztówek zajmuje się IS Wyspa, jednak dla czytelników bloga zarezerwowałem około 100 zestawów. Jeśli chcecie je otrzymać ode mnie to proszę o rezerwację na adres pocztowki@szlaga.com. Pocztówki będą do odbioru od najbliższego wtorku do soboty, między godziną 10 – 17 w kiosku z souvenirami przy bramie historycznej SG. Będzie można je odebrać u Pani Oli Olszewskiej lub jej syna Tadeusza. Tu jednak nie będą do końca darmowe, bardzo proszę o przyniesienie Pani Oli kwiatów ciętych do przystrojenia bramy. Pani Ola organizuje zazwyczaj kwiaty sama i nie jest ich zbyt wiele, jeśli otrzyma jakieś dodatkowe to na pewno zrobi z nich dobry użytek ;). Wklejam portret Pani Oli, dla tych którzy nie wiedzą kogo szukać.
p.s. Mam nadzieję że wydam kiedyś kolekcję pocztówek z halami do zachowania w ramach nowej dzielnicy, oraz że kolekcja będzie równie pokaźna jak ta aktualna.
Jak wiadomo wciąż nie ma pełnej listy takich obiektów, są natomiast deklaracje developerów dotyczące chęci zachowania niektórych obiektów, np.Drewnicy Development dotyczące hal 48B i 90B, to na pewno jest już coś na początek.
Hale o których mowa można zlokalizować poniżej.

Wyświetl większą mapę

Wyświetl większą mapę

środa, lutego 06, 2013

OCALENI


Malemen 2(34) luty 2013. „Ocaleni”.
Były Niemiecki Nazistowski Obóz Koncentracyjny i Zagłady Auschwitz-Birkenau.
Październik 2012
Tadeusz Sobolewicz, więzień nr 23053 w Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau, nr 10943 w Konzentrationslager Buchenwald, nr 8801 w Konzentrationslager Flossenbürg.
Zofia Posmysz, więźniarka nr 7566 w Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau, Konzentrationslager Ravensbrück oraz Konzentrationslager Neustadt-Glewe.
Kazimierz Albin więzień nr 118 w Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau.

Henryk Różalski – więzień nr 64521 w Konzentrationslager Mauthausen-Gusen.

niedziela, stycznia 20, 2013

niedziela, stycznia 13, 2013

sobota, stycznia 12, 2013

piątek, stycznia 04, 2013

W NAJBLIŻSZY PONIEDZIAŁEK ZAPRASZAM DO GDAŃSKIEJ GALERII MIEJSKIEJ


Gdańska Galeria Miejska | Gdansk City Gallery | ggm.gda.pl
W poniedziałek, 7 stycznia o godzinie 18:00 premierze książki dokumentującej wystawę „Tropikalizmy” towarzyszyć będzie rozmowa z Pawłem Althamerem, Magdą Materną i Michałem Szlagą na temat Brazylii i fascynacji tym miejscem. Spotkanie w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 (ul. Powroźnicza 13/15) będzie okazją do opowieści o niezwykłym kraju, jego różnorodności i potencjale dla działań artystycznych. Za ilustracje posłużą projekty zrealizowane przez Fundację Open Art Projects w Brazylii. Na spotkaniu zostaną zaprezentowane, między innymi działania Pawła Althamera zrealizowane w Brazylii w latach 2009 - 2011. Autorem dokumentacji do kilku z nich jest Michał Szlaga, który pokaże publiczności swoje zdjęcia rejestrujące prace artysty.

W programie znajdą się prezentacje następujących projektów:
Piotr Uklański, „Bez tytułu (Jan Paweł II), 2004
Mirosław Bałka, „Cruzamento”, 2007
Paweł Althamer, „Wspólna sprawa”, Brasilia, 2009
Paweł Althmaer, „Ultraleve”, 2011
Paweł Althamer, „Koziołek”, 2011

Paweł Althamer - rzeźbiarz, akcjoner, twórca instalacji i filmów wideo. Jeden z najważniejszych polskich artystów współczesnych. Absolwent słynnej „Kowalni” – pracowni Grzegorza Kowalskiego na warszawskiej ASP. We wczesnych realizacjach podejmował często wątki samotności i wyobcowania jednostki ludzkiej (Skafander, Ciemnia), pod koniec lat 90. w jego twórczości zaczęła dominować problematyka społeczna, czego najbardziej znanych przykładem jest akcja Bródno 2000. Swoje prace pokazywał na wielu międzynarodowych wystawach, m.in. Documenta w Kassel (1997), Skulpturprojekte (Muenster, 2007), a ostatnio w nowojorskim New Museum, wiedeńskiej Secession i Kunsthalle Fridericianum w Kassel. W 2004 roku otrzymał prestiżową The Vincent Van Gogh Award.


Magda Materna - absolwentka Instytutu Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich, założycielka i prezes fundacji Open Art Projects. Od wielu lat promuje polską sztukę za granicą. Organizatorka i producentka wystaw oraz projektów artystycznych, między innymi: Piotr Uklański „Bez tytułu (Jan Paweł II), 2004, „Bez tytułu (Solidarność)”, 2007, Mirosław Bałka „Cruzamento”, 2007, Peter Coffin „Untitled (U.F.O.)”, Gdańsk, 2008, Rio de Janeiro 2009, Paweł Althamer, "Wspólna sprawa”, Brasilia, Bruksela, Oxford, 2009, Paweł Althamer, "Marzyciel", 2011, „Pramień sonca”, 2012, “Otwock”, 2012. W 2009 roku została wyróżniona Dyplomem Ministra Spraw Zagranicznych za wybitne zasługi dla promocji Polski w świecie.


Michał Szlaga - fotograf i twórca wideo. Absolwent wydziału fotografii Gdańskiej ASP. Publikuje w najważniejszych polskich tytułach prasowych. Realizował projekty z fundacjami A Ku Ku Sztuka, Bęc Zmiana, Open Art Projects, Wyspa Progress, Europejskim Centrum Solidarności, ESK Gdańsk 2016, Gdańską ASP, Teatrem Szekspirowskim, Krytyką Polityczną, Fundacją Bertelsmanna i Polskim Westernem. Laureat wielu nagród w prestiżowych konkursach fotograficznych. Jego prace były pokazywane na wystawach w kraju i za granicą.


http://szlaga.blogspot.com/2012/07/dziwne-przygody-kozioka-matoka.html


Wystawa Tropikalizmy to pierwsza w Polsce prezentacja prac współczesnych artystów brazylijskich tj. grupy artystycznej Chelpa Ferro oraz Jonathas de Andrade. Prace nawiązują do zagadnień pamięci i jej reprezentacji, formy dokumentu, fikcji, przeszłości, teraźniejszości, lokalności oraz odległej egzotyczności.

Wystawa odbędzie się w Gdańskiej Galerii Miejskiej przy ulicy Powroźniczej w Gdańsku w terminie: 23.09.12 - 06.01.13. Wydarzeniami towarzyszącymi wystawie będzie performance grupy Langfurtka oraz performance grupy Chelpa Ferro, w przestrzeniach Fabryki Batycki, (Dolne Miasto, Gdańsk). Powstanie również dwujęzyczna publikacja- planowany zbiór interrelatywnych tekstów, dotyczących postkolonializmu oraz performatywności, przygotowany przez krytyków i teoretyków z Polski i Brazylii.


Chelpa Ferro (grupa artystyczna powstała w 1995, Rio de Janeiro), Chelpa Ferro w skład której wchodzą Barrao, Luiz Zerbini oraz Sergio Mecler, prezentowali swoje prace na wielu międzynarodowych wystawach tj. wielokrotnie na Bienal di Sao Paolo, reprezentowali Brazylię na Bienale di Venecia w 2005 roku jak również brali udział w Liverpool Biennial, Havana Biennial. Ich wystawy solowe (2009/2010) odbyły się m.in. w The Aldrich Contemporary Art Museum, Ridgefield, SESC Paulista, Sao Paulo, Galeria Progetti, Rio de Janeiro, Pinacoteca do Estado, Sao Paulo. Ich prace oraz performance wystawiane były na wielu krajowych i międzynarodowych wystawach.

http://www.chelpaferro.com.br/
http://www.youtube.com/user/chelpaferro
http://www.myspace.com/chelpaferro
Chelpa Ferro działalność swą sytuuje na pograniczu sztuk wizualnych, video oraz muzyki. Ich twórczość skupia się przede wszystkim na fuzji, przetwarzaniu elementów dźwiękowych i wizualnych. Taka dynamika doskonale wpisuje się w spuściznę Tropikalizmu, ruchu artystycznego powstałego w Rio de Janeiro końcem lat sześćdziesiątych jak również Futuryzmu i Dadaizmu (w szczególności manifestu Luigi Rossolo „Sztuka hałasu”,1913). Ich działalność bliska jest również założeniom Helio Oiticici, który nawoływał do przybliżenia eksperymentów w sztuce do tzw. życia. Tropikalizm nawiązywał do łączenia wszelkich, nierzadko wykluczających się form i narracji istniejących w wielce zróżnicowanej kulturze brazylijskiej, przez co instalacje dźwiękowe i performance Chelpa Ferro łączą w sobie globalne, brazylijskie, a także lokalne aspekty, odnoszące się zarówno do sztuki jak i muzyki.


Jonathas de Andrade, (ur. 1982, Maceio), artysta prezentujący swoje prace na 29th Sao Paolo Biennale (2011), Istanbul Biennale (2011), Biennale Mercosul, Porto Allegre (2009) oraz w wystawach w Centro Cultural Sao Paulo, Cite Internationale des Arts, Paryż, Galeria Vermelho, Sao Paulo, Frieze Art, Londyn, New Museum Triennal, NY (2012), oraz na wielu krajowych i międzynarodowych wystawach. Jonathas de Andrade jest reprezentowany przez Galeria Vermelho, jest rezydentem Gasworks, London (Townhouse Gallery / Made in Mirrors Foundation). Artysta jest finalistą konkursu PrĂŞmio PIPA 2011 oraz Pinchuk Future Generation Art Prize 2012. Publikacje : 4000 disparos/4000 shots, 2011; ColeçĂŁo Amor e Felicidade no Casamento (Love and Happiness in Marriage, with designer Yana Parente), 2008.

http://cargocollective.com/jonathasdeandrade-eng