Mija rok od wyjazdu do indyjskiego Gudżaratu gdzie wspólnie z chłopakami / Maksem i Kubą/ pracowaliśmy nad „Global Prosperity”. Wczoraj na lotnisku zobaczyłem piękną reklamę zapraszającą do odwiedzenia „Niesamowitych Indii” i postanowiłem że odszukam spychane już kilkukrotnie w blogowej kolejce „pamiątkowe” zdjęcia z tej wyprawy. Dzielę się więc wspomnieniami, w zestawie znajdują się głównie zdjęcia z Bahvanagaru, trochę ulicy, dokumentacja z siedziby miejscowej partii komunistycznej oraz z zaprzyjaźnionego zakładu fotograficznego „Prince Studio”....zdjęć z imprez w stylu Bollywood nie pokazuję bo ich nie zrobiłem ponieważ.... w Gudżaracie nie można tańczyć w klubach...ani właściwie nigdzie publicznie... To nie jest Bollywood.
Już jestem w polsce, uff.......U.F.O przyleciało, widziałem je nad Copacabaną, pojawiło się 24.05.2009 o godzienie 18.29 czasu lokalnego, widziano je przez 6 minut. To ten sam spodek który rok temu widziałem i sfotografowałem w gdańsku. I'm back in poland, uff... U.F.O came, I saw it on Copacabana, it apeared on May 24,2009 at 6.29 pm local time. It was visible for 6 minutes. It was the same flying saucer which I saw and registered last year in Gdansk.